posted by admin on wrz 18
Laura zamknęła za sobą drzwi, stanęła w pustym przedpokoju i leniwie zsunęła buty. Jej palce u nóg wreszcie zaznały dotyku delikatnego dywanu.
- Dzięki Bogu, to już sobota – pomyślała, wygodnie sadowiąc się na kanapie. Zamknęła oczy i powoli w myślach przywoływała wydarzenia dzisiejszego dnia.
Gdy rano udała się na zakupy do jej ulubionego (i zarazem jedynego) centrum handlowego w mieście, nie miała pojęcia co ją czeka. Zakupy były co prawda tym, co sprawia jej największą frajdę. Tym razem jednak buszowanie pomiędzy półkami z odzieżą nabrało trochę innego wymiaru. Wyruszyła z zamiarem nabycia nowej, letniej sukienki. Sukienki, i owszem były interesujące, nie można powiedzieć. Przymierzając kolejne modele Laura nie mogła powstrzymać się od wyrażenia niemego podziwu dla swojej młodej, prężącej się w lustrze sylwetki. Stała w samej bieliźnie i raz to w lewo, raz w prawo obracała się ponętnie pozując.
Gdy nagle odwróciła się żeby sięgnąć po kolejną sukienkę, za ścianą oddzielającą kabiny przymierzalni usłyszała dziwny stukot. Spojrzała do góry i blady pot oblał jej prawie nagie ciało. Całkiem blisko, nad przepierzeniem zauważyła twarz obcego mężczyzny. Najciekawsze było jednak co innego, bo twarzy tej, nawet dokładnie nie zdążyła zapamiętać. W ułamkach sekund spostrzegła, że podejrzany dotąd stukot dziwnie współgrał z energicznie pracującym ramieniem podglądacza. Read the rest of this entry »